cafemama.pl

Forum dyskusyjne

Separacja, czy rozwód - pomocy?

Post Reply

Page: 1

Author Post
Member
Registered: Nov 2013
Posts: 61
Location: Elbląg
Witam serdecznie, mam zapytanie natury prawnej. Otóż chcę w najbliższym czasie strać się na drodze sądowej o rozwód. No właśnie, chcę o rozwód, a słyszałem, że uzyskanie go może być bardzo trudne w porównaniu z separacją. Gdybym chociaż miał twarde argumenty, na przykład jedno z nas by zdradziło albo coś w tym rodzaju, to pewnie bym się nie wahał, ale to są po prostu takie powody komunikacyjne. Jesteśmy w 2 lata po ślubie i przestało nas łączyć cokolwiek. Żyję pod jednym dachem z obcą osobą, zupełnie inną, niż ta, której się oświadczałem. Nie ma możliwości uratowania związku moim zdaniem i chcę zacząć nowe życie. Ale jeśli mam małe szanse na rozwód, może faktycznie na razie ta separacja? Czy ktoś miał takie problemy? Albo może ktoś po prostu orientuje się w tematyce prawnej i chciałby mi jakoś doradzić? Z góry dziękuję za każdą pomoc.
Member
Registered: Nov 2013
Posts: 29
Location: Ustka
Aktualnie jestem w separacji i tak szczerze mówiąc, to nie uważam tego za dobrą decyzję. Masz rację, na pewno załatwienie tego poszło znacznie łatwiej, niż gdybym złożyła pozew o rozwód, ale ja to uważam za czas zastoju. Niby nie mam męża, ale jednoczenie nie czuję się wolną osobą. Pewnie niektórym się udaje jakoś ułożyć życie osobiste w czasie separacji, ale akurat ja mam z tym duży problem. Jeszcze nie jestem rozwódką, więc pewnie nic mnie do tego nie uprawnia, ale zasadniczo polecam rozwód.
Member
Registered: Jun 2015
Posts: 34
Location: Wolin
To ja chyba właśnie odwrotnie niż pani powyżej. Skoro nie macie twardych dowodów, że już nigdy nie będziecie się kochać, czy też nie wybaczycie sobie nawzajem błędów, to nie uważam, żeby miało sens od razu się rozwodzić. W końcu to jest już definitywne, nie ma od tego odwrotu. Separacja większości osób dobrze robi, bo mogą w spokoju przemyśleć swoje życiu i spora część par decyduje się jednak wrócić do siebie. Czy na prawdę pan chce, żeby jakiś sędzia jednym słowem przekreślił wasze szanse na wspólne szczęście? Z ryzykiem, że to tylko chwilowy kryzys? Moim zdaniem to zbyt poważna decyzja, żeby się opierać na samych emocjach.
Member
Registered: Nov 2013
Posts: 61
Location: Elbląg
Proszę mi wybaczyć, ale nie należę raczej do ludzi spontanicznych. Wręcz przeciwnie. Nad oświadczeniem się mojej obecnej żonie myślałem przez 3 lata. Gdybym po prostu był zły na nią, to nawet bym nie zadawał tego pytania. Na ten moment nie widzę dla nas najmniejszej szansy, po prostu nie wiem, czy jestem w stanie przekonać do tego sędziego.
Member
Registered: Nov 2013
Posts: 79
Location: Babia Góra
Żeby uciąć konflikt, postaram się może przybliżyć trochę i panu i innym użytkownikiem różnic pomiędzy rozwodem, a separacją. Na stepie polecam skonsultowanie zasadności składania pozwu o rozwód w kancelarii adwokackiej, niezależnie o wytycznych, które zaraz zaprezentuje. Znam niewiele szczegółów sprawy, więc mogę tylko snuć domysły. Po pierwsze, rozwód to ostateczne, definitywne zakończenie związku małżeńskiego. Od decyzji sądu nie będzie już odwrotu, po prostu dwoje ludzi przestanie być dla siebie mężem i żoną. Powstaje rozdzielność majątkowa, przekreślone zostaje potencjalne dziedziczenie ustawowe. Separacja przynosi praktycznie takie same skutki prawne, ale przy tym węzeł małżeński nie zostaje rozerwany, co oznacza, że nie można zawrzeć kolejnego, formalnego związku. Można również „powrócić” do stanu małżeństwa, czyli decyzja o separacji jest odwracalna. Tak jak pan podejrzewał, łatwiej uzyskać ją w sądzie, ponieważ trzeba udowodnić rozkład pożycia, bez wskazywania na to, że jest z całą pewnością trwały. Jest to znaczne uproszczenie, ponieważ właśnie ten czynnik bywa najtrudniejszy do przedstawienia. Niemniej jednak, skoro jak mniemam nie mają państwo wspólnych dzieci, uzyskanie rozwodu również nie powinno być bardzo trudne, przy wsparciu dobrego adwokata oraz zgodności, na przykład co do wnioskowania o stwierdzenie winy obu stron. Takie kwestie na pewno warto ustalić przed złożeniem stosownego pozwu do właściwego Sądu Okręgowego.

Post Reply

Page: 1